Czyż lepiej nadużyć zaufania...
SZAMBELANIC
surowo
Maurycy, zapominasz się.
MAURYCY
całując go w rękę
Niech ojciec tego zaniecha.
SZAMBELANIC
wstając
No, to znajdźże inne lekarstwo... gdzie Władysław? idźcie oba i traktujcie z tym jegomością... może zyskacie zwłokę... jedyny sposób: wsadzić mu co w łapę... p. c. No, idź, idź... nie ma co! Maurycy po chwili wahania się wychodzi Szarańcza, słowo uczciwości.