STRASZ
Phi.. proszę pani... po Warszawie...
GABRJELA
Dowód otwartości nie zbyt dla nas pochlebny.
STRASZ
zakłopotany
Widzi pani... prawdę powiedziawszy... to ja tak... tu jeszcze dobrze nie znam.. ale zdaje mi się, że sobie gust naprawię i zmienię zdanie.
GABRJELA
śmiejąc się
Trzymamy pana za słowo.