SZAMBELANIC
któremu żona wstawszy z kanapy szepnęła; do Strasza
Podaj pan rękę mojej żonie.
SZAMBELANICOWA
do Strasza, który ją prowadzi
Panu zapewne nie w smak, że musiałeś odejść od panienek... przyznaj się pan.
STRASZ
Hm, istotnie, ja to lubię.
SZAMBELANICOWA
Za to przy stole pozwolę panu usiąść przy mojej córce Strasz całuje ją w rękę; żartobliwie Tylko mi jej pan nie bałamuć, bardzo proszę.