GABRJELA
do Poli, apatycznym głosem
Zdejmże szal, rozgość się... tyle mamy z sobą do mówienia.
POLA
żegnając się z szambelanicową, potem z Gabrjelą
Później, teraz nie mam czasu, posłałam po pannę z magazynu dla przymierzenia sukni. Obstalowana przez pocztę, to może będzie trzeba co poprawić.
SZAMBELANICOWA
Istotnie, dziś u nas czysty jarmark, więc do widzenia. Ale! jakąż będziesz miała suknię?
POLA
Jasno niebieską pou-de-soir.