Comment? a wiesz co, że naprowadzasz mnie na myśl: to chyba chciwość. Maurycy się śmieje bo że się chce zrzec posagu, to gadanie, wie dobrze że go i tak nie minie... ale zachciało mu się jeszcze samemu robić majątek. Powiedział mu ktoś plotkę, której uwierzył, że ja zawsze prowadzę mój handel hurtowny, tylko pod inną firmą.
WŁADYSŁAW
Dziwiłbym się panu.
DZIEŃDZIERZYŃSKI
tryumfująco do Maurycego
A co! voyez vous! do Władysława Ale nie wierz temu, to nieprawda.
WŁADYSŁAW
Dziwiłbym się, gdybyś pan zmienił firmę. Po co?
DZIEŃDZIERZYŃSKI
Comment? ale czekajno! więc chce wejść ze mną w spółkę, stać za kantorem, zapisywać rachunki i świecić swojem nazwiskiem.. szlacheckie nazwisko mojego zięcia na szyldzie! nigdy!