Nie rozumiem cię kuzynko... czegoż więc wymagasz odemnie?

GABRJELA

j. w.

Pobłażliwości! rachowałam na to, że niezapomniesz o nas, że będziesz moją podporą.

WŁADYSŁAW

Lituję się nad tobą, biedna zbłąkana kobieto... o! bo ty tego bardzo potrzebujesz.

GABRJELA

Litości!... namiętnie Ja potrzebuję serca, nie litości.

WŁADYSŁAW

surowo