DZIEŃDZIERZYŃSKI

płacząc

Mój zięć, tak. Szambelanie, na Boga, śpiesz! (tuląc Polę) moja biedna córko!

SCENA X

Poprzedzający, Maurycy.

SZAMBELANIC

który chciał wyjść

A to co? wstrzymuje śmiech oglądając się na Dzieńdzierzyńskiego Cóż ten twój papka tu nagadał?

MAURYCY

pocałowawszy ojca w ramię, zbliża się do Dzieńdzierzyńskiego