STRASZ
wtykając jej pieniądze do ręki
Weźże.
ZUZIA
Niech pan sobie schowa dla innych.
odchodzi do domku
STRASZ
który zrobił kilka kroków za nią; wracając
Wiecie panowie, że to bardzo ładna dziewczyna, daję słowo... podobno córka leśniczego; tatki teraz nie ma, wartoby pójść za nią i utulić ten żal... złóżmy się jej na jakiś podarek... dobrze?