Aha! teraz rozumiem... więc ta dziewczyna?...
Zapytuje wzrokiem.
KOTWICZ
odpowiada podobnież
Emhę!
STRASZ
Kiedy tak, to co innego... p. c. Ale zawsze kwituję z tych stosunków... jest coś co mi się nie podoba... po co mi się cisnąć do wysokich progów... najlepiej niech swój z swoim przestaje... ot, jak my naprzykład... z panem ja jestem swobodnym, jakbyśmy się znali Bóg wie odkąd... Ale! powiedz mi pan, jakiż pan masz tytuł zapraszać mnie do tych państwa?
KOTWICZ
Bardzo prosty... jako ich krewny.