n. s
Jakto szydło wyłazi z pustego worka. głośno A, to mocno przepraszam.. ja bo myślałem, że to tak sobie na żarty. Mnie, w kawiarni u Andzi na Trębackiej nie nazywano inaczej tylko hrabią... prawda, że właśnie wtenczas spadła na mnie ta sukcesja.
KOTWICZ
Ph!... w knajpie uchodzą takie koncepta.
STRASZ
dotknięty
Ale za to nie uchodzi wiele rzeczy, które muszę znosić w salonie.
KOTWICZ
Także porównanie!