SZAMBELANIC
I nie strzelił pan?
STRASZ
Myślałem, że to był pies... chciałem nawet na niego zawołać, bo bardzo lubię psy, ale skorom się poruszył zniknął mi, tylko zobaczyłem ogon ogromnie długi.
SZAMBELANIC
z drwiącą powagą
No, to oczywiście był lis.
WŁADYSŁAW
do Maurycego
Wiesz ty, że on paradny sobie.