Ale panie, to jest człowiek, który niewolniczo trzyma się form... nie wypadało mu... zkądże?... wszak to nie jest proszona zabawa, tylko po prostu, pan korzystając z sposobności, robisz krok grzeczności sąsiedzkiej.

ŁECHCIŃSKA

w progu, załamując ręce

Odjeżdżają!... cóż teraz będzie?

STRASZ

p. c.

Nie jadę.

KOTWICZ

Ale panie, dla czego?

STRASZ