Jako partja, bezwątpienia... kochała się szalenie w innym, i kocha go podobno jeszcze... ale pokazała się kobietą dziwnego hartu.
POLA
Inaczejbym to nazwała.
GABRJELA
Wyratowała z nędzy matkę.
POLA
A! więc po prostu spełniła ofiarę.
GABRJELA
Na której przedewszystkiem sama zyskała grubo, dostawszy męża zgadującego jej myśli i dogadzającego najkapryśniejszym zachceniom... to nic więcej, tylko dowód praktyczności, której mogłybyśmy jej wszystkie pozazdrościć.