GABRJELA

O, ja wiem, że pan jesteś duchem sprzeciwieństwa... n. s. Muszę się dowiedzieć, co się dzieje z Łechcińską... głośno Moja Polu, przepraszam cię, że odejdę na chwilkę, ale muszę zobaczyć, czy mama się nie obudziła... natychmiast wrócę.

POLA

O proszę cię... nie rób z nami żadnej ceremonji.

GABRJELA

na odejściu do Dzieńdzierzyńskiego

Gniewam się na pana.

Odchodzi na lewo.

SCENA III

Dzieńdzierzyński, Pola.