westchnieniem maszyn w tęgim znoju

oddychają za miastem niwy

domy ceglane chaty łakną chleba pokoju

belweder8 to także dom stary biały jak księżyc

dwoje w nim oczu a tyle światła

patrz nocą na tym domu widać jak ziemia cięży

tam dźwiga ją na barach atlas9

bez nut

zapada w biały papier

naprzeciw słońca i wód