baldur zamykał oczy ciemne

bolało go

blask ulatywał całą noc z arkusza

heksametr5 maszyn drukarskich także niemniej

męczył ogłuszał

kończy się rok śnieżycą

srebra w zaułki nawiał

tajemniczo

srebro jak biały safian6

późno już hildur szedł korytarzem