jabłko życia

niejeden rok uchodzi od dłoni które piszą

aby odgonić wizyj1 puszysty zwarty natłok

oddając oczy nocom a serce swe narcyzom

uchodzę i ja także ucieczka nie jest łatwa

zakwitną kiedyś dymy na czasu złych otchłaniach

spokojnie wejdę starzec w odwiecznych ognisk światło

bom żył dwojaką siłą czekania i kochania

i nie ucieknę dłonią żywot ujmę jak jabłko

Przypisy: