wydęte banie portier wirowały nad stołów oceanem

Usiedli usnęli

gabinet jak wagon pomknął ku świtowi

głowy pijane odrzucili w tył

żyły im nabrzmiewały krwią i alkoholem

a z niemocy tych głów z gorączki żył

realizuje się fantom-Golem 11

Byłby może zmiażdżył tę gromadę

ale oto

w liryce dalekiego tanga