od mózgu biegnie do ręki drucik nie nerw

Jak na mechanizm przystało

myśli masz ryte w metalu

krążą po dziwnych kółkach (nigdy nie wyjdą z tych kółek)

jesteś system mechanicznie doskonały

i nagle się coś zepsuło

Oto płaczesz

po kątach trudno znaleźć przeszły tydzień

linie proste falują — zamiast kwadratów romby

w każdym głosie słychać w całym bezwstydzie