chabrowe oczy miał brat
ale słodyczą krzepką napełnij
łodygę ust jedwab
zamilknę jak złoty kwiat
nieśmiertelnik
już już po pieśni chwyconej na pocałunku smycz
nienazwane niejasne
smyczki ze struny na strunę
karabiny z ramienia na ramię
złotej firanki łunę