lecz wszechstających się hipostaz20
co jest jedyną dźwignią
palce splecione rozrywać
wczoraj dziś nazajutrz
spadnie ciężka pokrywa
raju
ta chwila
ręko smagła otwórz okno dnia z podwórka utocz
i nalało się jak w dzbanek soku godzin zimnych
oddech gęstwin równomierny deszczu tupot