na baranków babioletnią wełnę

o dzwony dzwony dzwon monotonny

wszędzie jesteś dzwonie rzeczy i zdań

dysonansem34 cienia natchniony

stań

bo cygankę dzwon spódnicy w choinach

bo pagórki wieczorem śniade oczu siwy staw

sen w mieście przypomina

ale naprawdę czas już wstać

płynąć po falach pracach godzinach