a to jest mój krzyk

za burzą

przeciw ślepym

w kolorowej nocy

taanis noc była noc

wiatr wełnił włosy traw rękoma po nich wiodąc

za pajęczyną jeszcze księżyc w rudawej tęczy

srebrne słupy na wodach rozstawiał

z błyskliwego chłodu

gdy nic nie nosi korony