ziemia dzwonna głosami dzwonnic

dźwięki w stuleciach niezmienne

sny nad ranne bory sosenne

pod brzaskiem przedświtu goni

a ja gdzie jestem ja pod siecią promienistą

która pulsuje łagodnie wówczas gdy światło przygasa

leżę na złotej ikonie

na łono przyjął mnie chłodne porfirogeneta7 chrystus

wielkim znużeniem rubinów opasał

rubiny nieszlifowane ciekną po dłoniach po skroni