zaczynając długie święto

3. rok pierwszy

pacholę jasnowłose pachnie słodyczą pasiek

szerokie w bark wiązaniu a wiotkie bardzo w pasie

goni od czaru do czaru zawzięcie

mrok ciężkich nocy rudział

kwiaty strzelały na cierniach

obaj zapominając o ludziach

widzieli cień berła

szczęście