a ty go Matuniu w płaczu utulaj

królowie i święci w kamiennych portalach

czuwają noc każe natężyć słuch

muzyką sypnęło z wysoka i z dala

zachrzęścił jak perły pierwszy ruch

lulajże Jezuniu

widziadło śnieżycy wyszydza to świszcze

dłoń trędowatą raniące o głóg

wiesz w łunie wigilii śpiewają chórmistrze

krzewino zaiste zrodził się bóg