w potwornych obłoków leju znikasz i ty i oni i wszystko

i nie wiadomo gdzie się

ozwała trąbka żołnierska

grając opadłym z wierzb listkom

wigilia

kolędo czarujesz a łowisz jak niewód15

a rośniesz jedlicznyś żywiczny bór

tak radziśmy cackom i świeczkom i drzewu

co z gęstwin przybyło w zieleni piór

lulajże Jezuniu lulajże lulaj