zła chwila zła chwila

już się most z pawiem na młynowym stawie

przechyla

oj w siwej burzy opadało kwiecie

i liście i liście

jużci pług w kuźni młotkami bijecie

ogniście

oj malowany panie muzykancie

umykaj umykaj

śmierć twoja błyszczy na stalowym kancie