są tacy co czytają i płaczą
lepszy jest płacz z zazdrości
Nie ma ciszy
wiekiem prawiekiem niedzielą nocą wśród prac
wszędzie gonił mnie płomień miłości
pieniła się w girlandach elektrycznych lamp
gorzała jarkim2 ogniem w wszystkie dalekości
szrapnelami3 biła w kościół
wszystko moje jest tam
Marysia z Marylami Marie Mary z Marią