Strzelistymi aktami rozmodlonych rąk
piętrzyłem to upalne wiwarium4
przy jednej życia zwrotnicy
pociąg pełen jak strąk
Chrupały miłość z jękiem skargi
czerwone czerwone czerwone wargi
Piersi nie po to są by wabić
lecz by się ciężkim ciałem dławić
Nogi pląsające na łożu pijanym
muszą orgię przesunąć daleko za ranek