Ty rośniesz, domeczek opuszczasz zielony,

I wonność na wszystkie rozsypujesz strony; —

Tak mówił chłopczyna do kwiatka ślicznego.

Tyś u mnie najmilszy z ogródka całego;

Ja pracę, troskliwość poświęcę ci moję,

Oczyszczę, napoję.»

«Dzięki ci chłopczyku — kwiatek odpowiedział,

Trzeba jednak, żebyś wiedział,

Że nie z twojej łaski, dziecię!

Moja wonność, moje życie.