Nikt nie przybywa.

I prosi i błaga,

Nic nie pomaga.

Wilk uniósł zdobycz, pasterz poniósł stratę.

Taką się to za kłamstwo odbiera zapłatę!

Dziecię i konwalia

«Moja ty konwalijko, kochany kwiateczku!

Wyglądasz z za liści, jak gdyby z domeczku,

I na świat wyzierasz, a ziemia wesoło,

Przyjemnym widokiem otacza cię wkoło.