Wszystko się zdało dla mrówki,

Wszystko wlokła do kryjówki.

A wesoła i szczęśliwa,

Ze zapasów jej przybywa,

Często sobie powtarzała:

Któraż mrówka tyle miała!

Dnia pogodnego, w poranne godziny,

Idzie do siostry swojej w odwiedziny,

I zastaje ją w komorze.

Ta przesypuje uzbierane zboże: