I pilne pszczółeczki i złote chrząszczyki.

I były szczęśliwe, i wesołe były,

I z słodkiem uczuciem do domu wróciły.

«Ach jakże tam ślicznie, Elżbietko na dworze,

I jutro, siostruniu, pójdziemy tam może.»

Tak młodsza siostrzyczka do starszej mówiła.

«Zapewne pójdziemy, byleś grzeczną była,

Pójdziemy gdzie łączka w kwiateczki ubrana,

Uwielbiać będziemy Wszechmocnego Pana,

Co wszystko utworzył, upięknia i żywi,