Nie więziono go w klatce, gdzie chciał sobie chodził

Z pokoju do pokoju, bez żadnej przeszkody,

Przechadzał się kruczek młody;

A że do kobiet zwykle lgną ptaszęta,

Najbardziej lubił wpaść między dziewczęta.

Zawsze dzień dobry powiedział im zrana,

Odwiedzał jednak i pana;

Przylatał czasem do dzieci,

Czasem i na dwór wyleci,

Biegnie w ogród dla połowu