A wtem nadchodzi kaleka,

Wnuczekby nie chciał nauk odłożyć,

Niech sobie — rzecze — poczeka.

O nie kochanku, pierwszy ubogi;

Posłuchaj serca swojego,

Za nic nauki, za nic przestrogi,

Nad wszystko miłość bliźniego.

Święto to dla mnie była nauka,

Dotąd brzmią w uchu te słowa,

I to, co mówił dziadzio do wnuka,