Na boku esiki, a na środku kwiatek,

Ten kwiatek był z ciasta zrobiony misternie;

Ja sam te strucelki lubiłem niezmiernie.

Raz takich kukiełek dwanaście kupiono.

I nim je schowano, na stole złożono;

A Henryś porywa esiki i kwiatki,

I jakby niewinny, w pokoju siadł matki.

Już zacząć miał ucztę, zdobyczy dobywa,

Wtem jakiś głos silny z serca się odzywa:

„Źleś zrobił, sam wyznaj.” I poszedł do matki,