Patrzcie, jak strasznie kona ojciec stary,

Przyjmcie ostatnie jego napomnienia,

Zagładźcie skazę waszego plemienia;

Bądźcie cnotliwi, wiedźcie życie prawe,

A utraconą odzyskacie sławę.»

«Dobrze to wszystko, starszy z nich odpowie,

Lecz wspomnij tylko, czem byli przodkowie?

Jeden w drugiego był łotrem nielada,

A ich niesława i na wnuków spada.

Choćbyśmy żyli jak niewinne jagnie,