Wzniósł ogon w górę.

Zgasła zmyślona pokora,

Słowem inny niż był wczora.

Ba nawet gdy teraz spotka

Pana kotek, a pan kotka,

Kot niby pana nie widzi.

Pono on się tego wstydzi,

Że mu lizał łapki,

Gdy zjadał ochłapki;

A dziś z miną hardą