Jednem słowem, kochał go i był nań łaskawy.

Brał go nawet częstokroć do swojej pościeli;

Przytem mu jeszcze więcej zjednał przyjacieli,

Którzy kochając pana, kochali i kota

Ale cóż robi niecnota?

Gdy go już zapach nie dochodzi szperki,

Gdy się zjadły z komory gomółki i serki,

Kiedy już wychodziła z szafki leguminka,

Inaksza u kotka minka.

Pieszczotną zmienił naturę,