Bądź jej rada, i lepszej nie zazdrość nikomu,

A Bóg cię za to mile powita w swym domu,

I nie spyta się ciebie: jakieś miała sprzęty,

Ale czyś wiodła żywot pożyteczny, święty.

Kotek lizuś

Póki były w spiżarni sadło i słonina,

Lizał się panu kocina:

Oczki przymilał, na ramieniu siadał,

A słoninkę pomału jak zjadał, tak zjadał.

Pan się nawet z nim dzielił własnemi potrawy;