Nikt do niego nie zagada,

W niczyjem sercu czucie się nie wzbudzi,

Jakby nie człowiek przemawiał do ludzi.

„Kupmy, rzekł Waluś, choć nam nie potrzeba;

Będzie miał biedny starzec na kawałek chleba:

Wszak on pracuje poczciwie?

Jakże się tym ludziom dziwię,

Co jakby byli bez serca, bez duszy,

Los ich bliźniego nie wzruszy!”

Kupili. Wtedy ojciec uwagę mu zwraca: