Z sercem wesołem czekał i dnia końca:

Znowu się dzwonek odezwał z wieżyczki,

Znowu się starzec udał do kapliczki,

Ze świętą skruchą odmawiał pacierze.

Powiedźcie mi dzieci szczerze,

Czy wy myślicie,

Że tak tylko możecie wieść pobożne życie?

O! błędne wasze mniemanie,

W każdym wieku, w każdym stanie,

Otwarte do tego wrota;