A choć czasem i złe zbroił,

Że największe błędy, wady,

Wyznał szczerze, bez przesady.

Coraz bardziej wzrastał w cnoty;

Każdy mu chętnie ufał, uwielbiał przymioty.

Żył szczęśliwy i kochany;

Umarł, a jednak słodko wspominany.

Brzmi jego imię w okolicy całej,

Bo rzetelnością zyskał piękny wieniec chwały.

Dzieci! idźcie jego śladem,