Jakże często na jawie spotyka to ludzi!
Rybak
Na kępie pod Dzikowem3 blisko Miechocina4
Uboga żyła rodzina,
Ojciec, matka, dziadek trzeci,
I kilkoro jeszcze dzieci:
Siatka, węcierz, wędka mała,
Oto ich nadzieja cała.
Nie było tam na stole smacznej leguminki,
Ani poleweczki z wina;