Albo jeźli zagada, to plecie od rzeczy;

Szczygieł zamiast pracować, cudzą pracę zjada,

I w sidełka za to wpada;

Czyżyk jeszcze dotychczas jak słowik nie śpiewa,

Bo pracą, usilnością, talent się nabywa.

Kończyłem... a wtem dzieci na siebie spojrzały:

Z nas to podobno, rzekły, wzięto te morały.

Szara godzina

Nadeszła szara godzinka,

Wziął ojciec za rączkę synka,