Jakie różne! jak wiele!

Jak witali wężową

Od dawna opłakaną,

I jak każde jéj słowo

Z ust do ust podawano!

Tak jéj trzy dni przebyło.

Nie myśli o powrocie.

Oj! po długiéj tęsknocie,

Swoich ujrzeć tak miło!

— Jeszcze trzy dni — prosili —