On wciąż mówił: — Wujowie!

Matka wié, ona powié. —

Dziesięć mioteł nacięto

I chłopca bić zaczęto.

Chłopiec płakał — Wujowie!

Niechaj matka wam powié. —

I na próżno go zbili.

A gdy z rana wrócili,

Egłe pytała syna:

— Co to oczy czérwone? —