I chciwie niemi nowy świat pożerał.

— Dość patrzeć, synu! — rzekła doń łagodnie —

Lecą godziny, mnie nazad potrzeba.

W tych murach, które pożerasz oczami,

Mieszka najpiérwszy, najmędrszy z kapłanów.

Jego nie tylko litewski lud słucha,

Lecz barbarzyńskich krajów kunigasy;

Króle północni o radę go proszą

I co rok hołdy i ofiary znoszą.

On godzi swary, wojnę wypowiada,