I niewiernego z jutrzeńką zastało;

Naówczas miecz swój ogromny porwało,

Oblicze męża rozcięło na dwoje,

I odtąd Menes skarany na wieki,

Co miesiąc dawne powtarzając dzieje,

Wschodzi rozcięty, póki nie uprosi,

Aż słońce twarz mu zrąbaną przywróci.

Ta wielka gwiazda jest to Wakarinne307,

Gwiazda wieczorna, co w piérwszym dniu ziemi,

Z piérwszych uścisków słońca i xiężyca,